
Pedro może już teraz zaliczyć ten sezon do jednych z najbardziej udanych. Strzela gola za golem i są one bardzo ważne dla Barcy. Czasem nawet jego bramki przesądzają o losach spotkania. Teraz jest on znaczącym graczem "Dumy Katalonii" i radzi sobie z presją, jaka ciąży na niego podczas walki o wyjście do pierwszej jedenastki na pozycję napastnika.
Jak na razie "Pedrito" - będący kiedyś pod takim pseudonimem - ma na swoim koncie 6 bramek. Dokładniej:
Liga BBVA: 1
Copa del Rey (Puchar Króla): 2
Liga Mistrzów UEFA: 1
Trzeba jeszcze dodać dwie bramki. Jedną strzelił podczas pierwszego meczu o Superpuchar Hiszpanii (przesądziła ona o losach spotkania - 1:2 dla Barcy), a drugą - bardzo ważną - w 115 minucie meczu (dogrywka) o Superpuchar Europy. Czytając, w jakich meczach Pedro strzelał te ważne bramki (Superpuchar Hiszpanii i Europy) można powiedzieć, że nasz wychowanek powinien mieć pseudonim "Super Pedrito" lub po prostu "Super Pedro".
W drugiej kolejce Ligi Mistrzów UEFA trafił on do siatki, podczas spotkania przeciwko Dynamo Kijów na Camp Nou. Wtedy bramki Pedro - a wcześniej Messi'ego - dały zwycięstwo nad drużyną ze stolicy Ukrainy 2:0 oraz pierwsze 3 punkty w tegorocznych rozgrywkach elitarnej Champions League. Natomiast w Primera Division strzelił on dla Blaugrana arcyważna, a zarazem piękną bramkę, dającą zwycięstwo nad Almerią na Camp Nou 1:0.
Kolejnym wyzwaniem dla Pedro będą Klubowe MŚ w Abu Zabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie), gdzie będzie mógł kolejny raz pokazać, że jest prawdziwym złotem dla FC Barcelony. Ma on szansę - jak i cały zespół - na zdobycie 6 trofeum w przeciągu dwóch sezonów. Gdy drużyna ze stolicy Katalonii zdobędzie ten puchar, wtedy na spokojnie będzie już mogła myśleć jedynie o powtórzeniu zdobycia "potrójnej korony", czyli wygrania Ligi BBVA, Copa del Rey i Ligi Mistrzów UEFA.