Dramat w cieniu mundialu...

Przed Mistrzostwami Świata w RPA wielu znakomitych ekspertów i ludzi związanych z piłką nożną zastanawiało się, czy mundial w tej części świata zakończy się powodzeniem. Zatem dziś po 16 spotkaniach można śmiało stwierdzić, że organizatorzy tego turnieju mogą być z siebie dumni, gdyż zafundowali nam wszystko co do rozegrania Mistrzostw potrzebne. Denerwować mogą tylko głośne wuwuzele, które są elementem tradycji i kultury kibicowania na kontynencie afrykańskim.
Drodzy czytelnicy, zapewne czytając ten artykuł zastanawiacie się jaki to dramat mam na myśli?
Mianowicie bardzo oczywisty. Każdy fan piłki nożnej, i człowiek wie, że Afryka to kontynent bardzo biedny. W momencie, gdy rozlegają się gwizdki końcowe poszczególnych spotkań fazy grupowej MŚ, i kibice wracają do swoich hotelowych pokoi z tych wspaniałych sportowych aren, dzieci zmuszane są do ciężkiej pracy, by mogły przetrwać kolejny dzień, wiele z nich umiera z głodu, AIDS bądź chorych na Malarię.
Wypada postawić kolejne pytanie, dlaczego o tym wspominam?
Odpowiedź jest bardzo prosta, mianowicie organizatorzy turnieju pamiętali o wszystkim: wysokiej jakości kamery, pięknie przygotowane stadiony, pamiątki z MŚ, liczne atrakcje lecz zapomnieli o zwykłej codzienności, która to nęka kontynent Afrykański od wielu lat. Mundial to jak mawiają wielcy tego świata okres, w którym wszystkie narody świata łączą się i obserwują poczynania swoich ulubieńców. Dlaczego więc nie wykorzystać tego święta futbolu do pomocy potrzebującym?
Apeluję więc:
Niech każdy kibic, który przygotowuje się na mecz, robiąc zakupy wydając kilkanaście bądź nawet kilkadziesiąt złotych, wyda jeszcze kilka groszy więcej i zaopatrzy się w opaski, które rozprowadzane są razem z browarem, chipsami, lekarstwami i wieloma innymi rzeczami codziennego użytku. Taka opaska nie kosztuje nas dużo, i podczas naszego święta jakim jest Mundial dostarczy szczęścia i emocji nie tylko nam ale także potrzebującym w Afryce, dla których świętem będzie przetrwanie kolejnego dnia.
Być może artykuł ten nie jest ściśle związany z Mistrzostwami Świata, bądź Barceloną i będzie dla mnie zrozumiałe jeśli spotka się on z negatywną reakcją.
[źródło:
własne]